Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 maja 2013

Stan rzeczy - maj

Na początek cycki:


A teraz do rzeczy....
Jestem poniekąd zmuszony napisać co tam u mnie. Zmusił mnie wpis FireAnta na swoim blogu, w którym bardzo ładnie pisze o mojej blogowej działalności. Macie nawet linka jak ktoś zainteresowany: tutaj jest link.

Angron został właściwie skończony. W poprzednim wpisie były fotki, które - mam wrażenie - trochę umknęły. Wszyscy skupili się na historii XII Prymarchy a to miał być tylko dodatek do pochwalenia się twórczością malarską. Może przy okazji Fulgrima trochę zmienię formułę i podzielę wpis na dwa, jeden o historii a drugi ze zdjęciami. Zobaczymy.
Zaprezentowany dzisiaj (a może już wczoraj?) model Fulgrima:


Armia CSM właściwie stoi w miejscu. Kupiłem model Zhufora od Forge World, który będzie robił za mojego Lorda Chaosu ze Znamieniem Khorne'a i niesławną siekierą z ostatniego 'dexu. Tak, będzie pieszy. I tak, będzie pomalowany w kolory Czarnego Legionu. Trochę też liznąłem farbą Wybrańców. Bardzo trochę.

Kupiłem starter Haqqislamu (Nowy Islam, czyli taki z przyszłości, odrzucający fundamentalizm i terroryzm a bardziej taki ze złotego wieku Islamu, z czasów Saladyna, kiedy byli astronomami, lekarzami i takimi tam....) do Infinity. Cudne modele. Każdy inny. Sprawiają wrażenie jakby miały duszę. Niektórzy to taki mały koszmarek do złożenia. Sklejeni i odstawieni do szuflady w oczekiwaniu na lepsze czasy. 
Macie dwa nieobrobione i nieostre zdjęcia:



I teraz coś co skupia moją uwagę na chwilę obecną. Trollbloods. 25 maja w Twierdzy (znanej kiedyś jako Cytadela) rozpoczyna się Journeyman League, czyli taka liga dla początkujących w Warmachine i Hordes. Wreszcie mam motywację, żeby coś ruszyć, pomalować i wreszcie jakoś pograć bardziej. Oczywiście będę grał Trollokrwistymi, ale żeby było ciekawiej nie będę grał podstawowymi modelami ze startera a "boxem alternatywnym". Dire Troll Mauler i Pyre Troll są już mniej więcej skończeni. Powoli kończę malowanie Doomshapera. W poniedziałek/wtorek powinien przyjść pocztą Storm Troll. Postaram się zdawać tutaj relacje z przebiegu ligi. 


Kontynuacja tłumaczenia opowiadania Williama Kinga się pojawi. Bardzo powolna praca w progresie.

I właśnie....
FireAnt napisał "oby tak dalej, oby częstotliwość wpisów wzrosła do chociażby 5-6 w miesiącu, i blog z pewnością stanie się stałym punktem odwiedzin miłośników czterdziestki." A ja na blogu chciałbym skupić się też na innych systemach. Na razie jest głównie 40stka (i taki trochę spin-off Horus Heresy bo jestem fanem) ale chciałbym też popisać trochę o Warmachine/Hordes, w przyszłości o Infinity, może o WFB jak znajdę czas/pieniądze/inspirację na jakąś armię do tego systemu, może jeszcze coś innego.... Fajnie jakby na blog zaglądali też miłośnicy innych bitewniaków.

I jeszcze jedno, 5-6 wpisów w miesiącu oznacza więcej jak jeden wpis na tydzień. Mało realne. Oj mało.

Plan działania:
1. Doomshaper
2. Storm Troll
3. Atak na Świętą Terrę, cz. 2.
4. Zbyt odległa przyszłość.
....
n. Znalezienie legionu z czasów (przed)Herezji, który chciałbym zbudować.

środa, 17 kwietnia 2013

Stan rzeczy - 10 dni później

Trochę się ogarnąłem. Częściej przysiadam do malowania, nawet jeśli na krótko. Generalnie maziam obecnie Angrona i to jemu poświęcam większość czasu na malowanie jaki udaje mi się wyrwać prokrastynacji. Oczywiście jak skończę to się podzielę z Wami ale nie spodziewajcie się niczego nadzwyczajnego. To raz.

Sprawa numer dwa, malowanie figurek Arteina przez osoby Arteinem nie będące, a idźta się kochać ze Slaaneshem w odbyt! Moje lalki, będą stały na mojej półce, ja się będę nimi chwalił przez laikami i ja będę je wystawiał na stole jako moje. Jeśli ktoś będzie próbował mi jeszcze się reklamować z takimi ofertami to będę banował bez zastanowienia. Maluję sam, lepiej lub gorzej, szybciej lub wolniej ale sam. Dziękuję.

Sprawa numer trzy, oczywiście każdy krok w przód oznacza wydłużenie drogi o kroków kilkanaście. Moja wydłużona droga wygląda o tak:
Jakość zdjęcia słaba.Nie mam aparatu pod ręką, tylko kamerkę internetową ale chyba widać co to jest, prawda? No. Modele wyglądają cudnie. Każdy jest zapakowany w foliową torebeczkę, żeby nie pogubić części. Boję się ich otworzyć, żeby nie zapodziać czegoś gdzieś, a akurat klej mi się skończył, więc muszą chyba poczekać do jutra. Wstępne oględziny przez folię powiedziały mi, że linii podziału formy właściwie nie ma. Jest za to całkiem sporo pozostałości po formie, podobno związane jest to z technologią odlewania (metal wstrzykiwany pod dużym ciśnieniem, dzięki czemu mamy ostre detale ale trochę śmiecia do usunięcia potem).
Jak znajdę aparat, a nie znajdę do tego czasu jakiegoś kleju, to może jakieś pokazowe odpakowywanie zrobię. Nie nastawiajcie się jednak.

Sprawa numer ostatni, wpis w sumie o niczym ale jestem w trakcie tłumaczenia opowiadania, które ukaże się na łamach bloga w przyszłości, chyba niedalekiej.

niedziela, 7 kwietnia 2013

Stan rzeczy

Nie mogę ostatnio się zebrać, żeby coś dokończyć. Zabieram się za wszystko na raz i nic nie kończę.

Chaos Space Marines
Mam Dark Vengeance, mam kilka innych dokupionych modeli. Na wszystkich jest zaczęte malowanie. Żaden nie jest skończony. Od października.

Angron
Piękna figurka. Zaczęte malowanie. Nieskończone.

Trollbloods
Już całkiem przyzwoita ilość modeli. Na większości zaczęte malowanie. Axer prawie prawie skończony, dwóch Impalerów niewiele w tyle. Skaldi tylko sklejony. Championi oczyszczeni z farby i rozłożeni na części pierwsze (z drugiej ręki kupowani byli).

Do tego parę dni temu usuwałem linię podziału formy i generalnie dłubałem przy modelach Dark Angels z 40stkowego startera. Zastanawiałem się jak przerobić ich na Imperialne Pięści.

Ostatnio przeglądam różne fora i jestem blisko zdecydowania się na Haqqislam z Infinity.

I cały czas przymierzam się do Legionu Astartes z czasów Herezji Horusa.

A i zacząłbym może też jakąś armię Warmachine. Tak dla kontrastu z Trolokrwistymi z Hord. Może Khador? A może Convergence of Cyriss co to niedługo wyjdzie?

A może jednak powrót do korzeni i Warhammer Fantasy Battle?

Nie wyrabiam się z dwoma armiami a już chciałbym następne. Trochę pomaluję jednego dnia a potem zostawiam wszystko na tydzień, a potem łapię się za malowanie czegoś innego, albo nie. Mówię sobie, że to przez pracę mam mało czasu ale jakbym się uparł to bym trochę go wygospodarował na malowanie.

Starczy marudzenia bo to nie o tym miał być blog. Zdjęć żadnych Wam nie pokażę bo na razie nie ma czym się chwalić. Także macie trochę kultystek Khorne'a na osłodę:

Jak to szło? Boobs for the Boobs God?

czwartek, 20 września 2012

Uzupełnienie szarych początków

Trochę się spieszyłem z tym pierwszym wpisem. Nagle obudziłem się, że zaraz muszę biec do roboty i kończyłem na szybko. No to teraz spóźnione braki....

Ja jestem Artein. Część Was może mnie znać stąd, stamtąd bądź jeszcze skądś indziej.

Blog na razie wygląda jak wygląda. Będę pewnie trochę eksperymentował z jego stroną wizualną. Spróbuję stworzyć jakiś przyzwoicie wyglądający obrazek do nagłówka. Kolorystyka i jednolite tło mi odpowiada. Nie ma sensu nasrywać jakimiś kolorowymi obrazkami zmniejszającymi czytelność bloga.

Tytuł bloga nawiązuje do historii mojej armii (w przyszłości może "moich armii", ale to dość odległe raczej plany są), co szerzej wyjaśnię w późniejszych wpisach. Wydaje mi się też, że powinienem w stosunkowo wczesnych postach napisać kim są Kosmiczni Marines Chaosu, czym są Ponure Mroki Odległej Przyszłości i takie tam podstawy uniwersum.

Ale to wszystko powoli, nie mogę za szybko pisać bo się wypalę i będzie długi zastój.

No i mam nadzieję, że najważniejsze braki wpisu numer jeden już są uzupełnione.

Szare czarnego początki


Yhhh! Pierwszy post zawsze najtrudniejszy ale jakoś trzeba zacząć, nie? Blog będzie poświęcony mojej armii (a w przyszłości może armiom), fluffowi (fabularnej otoczce) uniwersum i wszystkiemu temu czym akurat będę miał ochotę podzielić się z Wami.

A więc (Nie zaczyna się zdania od "A więc"!) nowy Chaos do Warhammera 40k to coś na co czekałem od dłuższego czasu.... a raczej od zawodu jakim były Siostry Bitwy. W każdym razie tak, wracam do 40stki, a raczej wychodzę poza Black Library i internet. Pierwsze modele już mam, następne będą wkrótce, wraz z premierą nowego Codexu. Teraz tylko pokonać prokrastynację i wziąć się za malowanie.


 No i tak to obecnie wygląda. Życzcie mi szczęścia.